Nowe, większe wymagania regulatorów nie skończyły się jednak na sprawozdawczości obligatoryjnej. W 2010 roku ustawodawcy uznali, że instytucje finansowe powinny aktywniej włączyć się w walkę przeciw praniu pieniędzy i terroryzmowi.

Wtedy też została przyjęta pierwsza ustawa dotycząca zagadnień związanych z przeciwdziałaniem tzw. praniu brudnych pieniędzy, która pod rygorem odpowiedzialności karnej obligowała instytucje finansowe do rejestracji transakcji podejrzanych i przekazywania ich Generalnemu Inspektorowi Informacji Finansowej. W 2015 roku zdecydowano jednak, że i to jest za mało.

IV Dyrektywa AML, uchwalona przez Parlament Europejski dwa lata temu, oznacza znaczne rozszerzenie pierwotnych obowiązków. Znowelizowane przepisy mają bowiem uszczelnić luki w systemie finansowym Unii Europejskiej tak, by jeszcze lepiej zabezpieczyć jej wewnętrzny rynek przed podejrzanymi transakcjami.

Najważniejsze zmiany wynikające z IV Dyrektywy AML dotyczą:

  • wzrostu znaczenia i rozbudowania podejścia opartego o ocenę ryzyka prania pieniędzy,
  • rozszerzenia zakresu pojęć istotnych z punktu widzenia ryzyka prania pieniędzy (m.in. osób zajmujących eksponowane stanowiska politycznie, beneficjentów rzeczywistych),
  • zwiększenia zakresu stosowania środków bezpieczeństwa finansowego,
  • wprowadzenia obowiązku dokumentowania czynności,
  • zaostrzenia oraz zwiększenia zakresu kar za nieprzestrzeganie wymogów.