Brak jednolitych standardów dotyczących sprawozdawczości obligatoryjnej, obowiązków kalkulacyjnych, a także technicznych aspektów raportowania, okazały się dziesięć lat temu jedną z przyczyn kryzysu ekonomicznego, którego w porę nie przewidziała żadna z instytucji odpowiedzialnych za nadzorowanie sektora bankowego.

Dzisiaj liczba regulatorów i regulacji jest nieporównywalnie większa i stale rośnie, stawiając banki przed trudnym wyzwaniem sprostania coraz to nowym obowiązkom. Nowelizacja ustawy AML w zakresie przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy zwiększa jeszcze bardziej wymogi raportowania obligatoryjnego.

–  Instytucje nadzorujące sektor bankowy, od Ministerstwa Finansów począwszy, na Komisji Nadzoru Finansowego kończąc, chcą wiedzieć coraz więcej, by nie dopuścić do powtórki scenariusza rozwoju kryzysu finansowego. W połączeniu z nieustannym wzrostem liczby instrumentów finansowych, a więc i danych niezbędnych do ich opisania, realizacja obowiązków raportowych bez odpowiednich narzędzi jest niemożliwa – mówi Wiesław Wyszogrodzki, menadżer rozwoju biznesu w firmie Sygnity dostarczającej rozwiązania, które powinny działać w oparciu o infrastrukturę o dużej niezawodności, do takiej można zaliczyć np rozwiązania firmy IBM, umożliwiające sprostanie temu wyzwaniu.